nowosci

Grabieże kościołów

„Kościoły brytyjskie, w których znajdowali schronienie średniowieczni gwałciciele prawa, znowu szybko zyskują popularność w światku przestępczym” — zauważa The Economist. Tym razem jednak rośnie fala przestępstw dokonywanych w kościołach przez włamywaczy, podpalaczy i wandali. W samym roku 1990 wskutek kradzieży i zniszczeń Kościół anglikański poniósł straty w wysokości 7,4 miliona dolarów. Jak pisze dalej The Economist, największy problem stanowią „zawodowe szajki złodziei antyków, którzy często kradną na zlecenie. Znaczna część łupów jest wywożona za granicę, gdzie trudniej je odzyskać i łatwiej się wytłumaczyć z ich posiadania”. Srebra kościelne umieszcza się w sejfach, ale złodzieje kradną piszczałki organowe, skrzynki na datki, katafalki, witraże i całe drzwi. Niektórzy bezczelnie przebierają się w oficjalne stroje i kradną wprost „pod nosem wiernych”. Większość kościołów jest zamykanych teraz w ciągu dnia, a kiedy są otwarte, strzegą ich strażnicy. W najdotkliwiej ograbionych kościołach „ustawiono za wejściem szklaną ścianę, a wierni mogą jedynie uklęknąć w kruchcie naprzeciw ołtarza”. W pewnej policyjnej broszurze na temat bezpieczeństwa sparafrazowano słowa z Objawienia 3:2: „Bądź czujny i utwierdź, co jeszcze pozostało”.

« Previous post

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.